12. Wiertnica udarowa z lokomobilą.

 

Wiertnica udarowa z lokomobilą. W 1870 r. inż. Albert Fauck wprowadził w kopalni Bóbrka nową metodę wiercenia linowego systemem pensylwańskim. Od 1864 pracował w firmach wiertniczych w Pensylwanii i Wirgini, gdzie stosowano wiercenia udarowe na linie czyli metodę pensylwańską, stąd zastosowanie tej metody w Polsce. Sukces w biznesie naftowym i wiadomości o prężnie rozwijającym się przemyśle naftowym zaprowadził go z powrotem do Polski. W 1867 rozpoczął współpracę z hamburskim przedsiębiorstwem, które dzierżawiło od 1863 kopalnie w Klęczanach, gdzie nadzorował wykonywanie otworów wiertniczych wiercąc na linie.

Ponieważ wiercenia linowe w trudnych warunkach geologicznych Karpat fliszowych nie dawały zadowalających efektów, w Bóbrce powrócił do wiercenia udarowego na żerdziach wprowadzając udoskonalone nożyce wolnospadowe. Jego dużym sukcesem w 1872 roku było zastosowanie maszyny parowej do napędu wiertnicy w miejsce ręcznego wiercenia udarowego wiertnicą Domsa. To rozwiązanie znacznie przyspieszyło rozwój wiertnictwa w Galicji.

W swojej konstrukcji wiertnicy z napędem mechanicznym utrudnieniem było zapinanie w odpowiednim momencie nożyc Fabiana, co powodowało wiele chybionych operacji wiertniczych. Ulepszył więc nożyce Fabiana stosowane podczas wiercenia na żerdziach, powodując ich samozamykanie. Tą metodą wykonano szereg wierceń w Bóbrce i Ropiance.

Ponadto wyeliminował popuszczadło śrubowe i zastosował popuszczadło łańcuchowe swojego pomysłu montowane na wsporniku wahacza z układem rolek prowadzących łańcuch na łbie wahacza.

Do napędu wiertnicy użył lokomobili, czyli zespołu napędowego, zawierającego: kocioł parowy, maszynę parową i urządzenie transmisyjne. W połowie lat 80. XIX w. rozpoczęto w Bóbrce wiercenia metodą kanadyjską. Ruch obrotowy maszyny, za pośrednictwem przystawek pasowych i zamocowanych na nich korb i pociągaczy, zamieniany był na ruch posuwisto-zwrotny i przekazywany na poprzeczną belkę-wahacz, na końcu której zawieszony był zestaw do wiercenia. Klatka wiertnicy posiadała dwa bębny z nawiniętymi linami – do sterowania zestawem wiertniczym i oczyszczania otworu za pomocą łyżki. Operacje wykonywane były przez wiertacza przy użyciu dźwigni (hebli). Takim urządzeniem można było wiercić otwory do głębokości 500 m.

Fundatorzy

Darczyńcy

Jak trafić do muzeum